-Co oni chcą od Lucy?!.- krzyknął zdenerwowany Dragneel.
-Uspokój się Natsu ,jakoś jej pomożemy nie zostawimy jej samej.- rzuciła Scarlet podnosząc na duchu chłopaka.
---------------------------------------------------------------------------------------
W gildii wszyscy zaczęli rozmawiać o tej całej nie zręcznej sytuacji.
-Ja,ja się domyślam czego chcą od siostrzyczki Lucy.-rzucił smutno chłopiec.
-Naprawdę ,czego?.- spytał Fullubaster.wszyscy spojrzeli na chłopca.
-Pewnie dowiedzieli się ,że siostrzyczka Lucy to tak naprawdę zamaskowana dziewczyna.-odpowiedział chłopiec.
-Faktycznie ,to może być jedyny logiczny powód pewnie chodzi o zemstę.- rzuciła Scarlet.
-Nie pozwolę tym, dupkom skrzywdzić jednego z naszych!.- rzucił zdenerwowany Dragneel.czerwono włosy chłopiec podszedł do Dragneel'a i nadepnął mu na nogę.
-Ty mały!.- różowo włosy zaczął skakać na jednej nodze.
-Zamiast gadać trzeba uzgodnić plan nie do wiary że jesteście magami a planu to nie obmyślicie.- rzucił chłopiec.
-Axel ma rację na nic nam szarża ,jeśli nie mamy planu.- rzekła Scarlet
W tym czasie.
Blondynka biegła w stronę opuszczonego magazynu słysząc krzyki Akachi.
-Suzune,trzymaj się.- powiedziała niespokojnie blondynka.gdy blondynka wbiegła do opuszczonego magazynu zobaczyła jak jeden z mężczyzn podnosi rękę na Akachi.Heartfilia użyła zaklęcia ochronnego przed atakiem.i nie pozwalając uderzyć Akachi. zanim mężczyzna się zorientował że na dziewczynę nałożono zaklęcie ochronę dostał uderzony przez nikogo innego jak blondynkę.
-Wystarczy tego!.- krzyknęła blondynka. zdejmując zaklęcie ochronę z Akachi.
-L-Lu-chan.- rzekła ranna Akachi.Blondynka zerknęła na przyjaciółkę po chwili wezwała swojego najsilniejszego ducha.
-Loke zajmij się Suzune, ja się nimi zajmę.- jej gwiezdnym duch spojrzał na nią po chwili wykonując polecenie swojego właściciela ruszył ale w połowie drogi stanął z ranną Akachi.
-Tylko bądź ostrożna Lucy.- rzucił rudo włosy i zaczął iś w kierunku gildii.Blondynka spoglądając na przyjaciół którzy już byli w oddali przygotowała się do walki.
-No proszę proszę w końcu przyszła nasza przekąska.- rzucił jeden z napastników.
-Nie daruje wam tego ,co zrobiliście Suzune.- rzekła groźnie Heartfilia.
-O jaka groźna.- rzekł kolejny napastnik.
-Gdzie wasz szef?!.- zażądała odpowiedzi. nie zważając na to że ,ktoś za nią jest po chwili osoba którą chciała widzieć pojawiła się za nią zadając jej mocny cios w ranę która się powoli goiła.
-Szukałaś mnie muszko? ,jestem Makichi szef tej bandy.- rzekł łysy osobnik.
-Aghhhh!.-blondynka upadając na ziemie po chwili oparła się rękoma spoglądając na łysego mężczyznę.
-To ty wysłałeś ten list!.- wzdrygnęła blondynka. wszyscy napastnicy patrzący na blond włosom złowieszczo się uśmiechali.
-Zgadza się to byłem ja.- odpowiedział mężczyzna.
-Dlaczego?.- spytała ironicznie blondynka.
-By mieć maga gwiezdnej energii.- po tych słowach mężczyzna zaczął się śmiać jak oszalały. Heartfilia widząc jego zachowanie była w kompletnym szoku.
W tym samym czasie
Loke docierając z Akachi na rękach wszedł do Gildii.wszyscy obecni spojrzeli na rudowłosego a po chwili na fioletowo włosom.
-Suzu-nee.- krzyknął chłopiec. podbiegając do rannej Akachi.po chwili wszyscy podbiegli do rudowłosego.
-Gdzie Lucy!.- spytał zdenerwowany Dragneel.
-Ona nadal jest w opuszczonym magazynie.- odpowiedział gwiezdny duch Loke.
-W takim razie skoro Suzune jest bezpieczna możemy pomóc Lucy.-rzuciła Scarlet. po chwili dodając.
-Wendy zajmij się Suzune liczymy na Ciebie.
-H-hai , ale musimy ją przenieść.- rzekła Marvell. po słowach dziewczyny rudo włosy poszedł za niebiesko włosom na górę po jakimś czasie rudo włosy położył Akachi na łóżko i zniknął mała Marvell zaczęła uzdrawiać Akachi.
-W porządku skoro wszystko ,mamy pod kontrolą czas pomóc Lucy.- rzucił Fullubaster.
-Natsu ,ruszamy!.- rzekła stanowczo Scarlet spoglądając w stronę Dragneel'a ,ujrzała nic tylko pustkę.
-Znowu to samo.- rzekł poirytowany Fullubaster.
-Trzymaj się Lucy.- rzucił do siebie biegnąc w dane miejsce. Blondynka zadawała ciosy szefowi bandy niestety nic nie wskórała.
-Co to ma być? ,zupełnie jakby osłabiał moją magię.- mężczyzna tylko się uśmiechnął nic nie mówiąc po chwili uderzył tak że dziewczyna trafiła na ściane
-Agh...!-wydała z siebie głos bólu.
-Chyba nie mam innego wyboru wybacz mi Mistrzu.- po chwili dziewczyna była otoczona światłem to było coś niesamowitego zupełnie jakby dała się kontrolować magii.Po chwili mężczyzna który uderzał blondynkę stał bez ruchu trzęsąc się.
-C-co to u diabła jest?!.- spytał sam siebie przerażony.
Gdy Dragneel dotarł na miejsce było już ,po wszystkim ale po chwili spojrzał ,na osobę która leżała bez ruchu.podbiegając do osoby która leżała Smoczy zabójca tylko złapał tą osobę szarpiąc.
-Gdzie jest Lucy?.- spytał groźnym tonem.niestety mężczyzna nic nie odpowiedział.
-Gdzie jest Lucy?.- zażądał ponownie odpowiedzi.mężczyzna spojrzał na Smoczego zabójce.
-U-uciekła ale to jeszcze nie koniec reszta ją znajdzie i załatwi.
-Jeśli tkniecie ją chociaż palcem zamienię was w kupkę popiołu!.-wrzasnął Dragneel.
po chwili przybiegła zgraja osób nie kto inny jak Erza,Gray i Happy.
-Natsu co z Lucy.- spytał niebieski osobnik.wszyscy spoglądali na Dragneel'a
-Nie mam pojęcia.- rzucił Dragneel.
-Jak to nie masz pojęcia nie możesz jej po prostu wywąchać zezolu?!.- rzucił oburzony Fullubaster.
-Gdybym mógł to bym ją znalazł ale nie wyczuwam jej zapachu zupełnie jakby się rozpłynęła.- rzucił Dragneel.
-Jesteś beznadziejny.-dodał Fullubaster.
-Aahh.. coś ty powiedział.- rzucił Dragneel w kierunku Fullubaster'a. aż pioruny z oczu leciał.
-Wystarczy!.- rzekła Scarlet.
-Na pewno ją znajdziemy jest jeszcze nadzieja.-dodała Tytania.
Po kilku miesiącach poszukiwań większość osób straciła już nadzieje ,że kiedy kol wiek odnajdą blondynkę.Ale młody smoczy zabójca ,się nie poddawał ale żył normalnie chodził na misje i w wolnym czasie łowił ryby ze swoim przyjacielem niebieskim exeedem. również poszukując blondynkę. Gdy miał już wychodzi z Gildii ,zatrzymał go głos.
-Natsu daj już spokój, Lucy zniknęła minęło już 6 miesięcy odkąd jej z nami nie ma.- rzuciła Akachi.
-Wierzę że ją znajdę.- odpowiedział Dragneel.
-Happy idziemy.- rzucił do exeed'a.
-Aye sir.- rzekł kot.po wyjściu z Gildii.Dragneel i niebieski kot poszli na ryby. przez las przechadzała się pewna dziewczyna spoglądając na mapę była poirytowana.
-Moo... ,Nigdy nie znajdę magnolii.- po chwili jej uwagę zwróciły dwie osoby nad jeziorem. dziewczyna postanowiła podejść i poprosić o pomoc.
-A no, przepraszam czy możecie mi pomóc.- różowo włosy spojrzał w stronę znanego mu głosu.
-Zgubiłam się i potrzebuje pomocy.- uśmiechnęła się lekko.blondynka czekając na odpowiedz spojrzała się na dwie osoby.Exeed również nie mógł się oswoić z widokiem.
-Wreszcie cię znalazłem.- powiedział do siebie Smoczy zabójca.
-Luuuuuuucy!.- rzucili chórem.blondynka lekko się cofnęła po chwili uderzając ich pięścią w twarz wylądowali do jeziora.po jakimś czasie się otrząsnęła.
-C-co ja zrobiłam?.-spytała samą siebie.
-Nic wam nie jest?!.- rzuciła w stronę osób które były w jeziorze. po jakimś czasie owe osoby wydostali się z wody.
-Tak mi przykro.- rzekła zakłopotana blondynka.
-A to nic.- wyszczerzył się do blondynki.
-Lucy co się z tobą działo?.- spytał niebieski osobnik.
-Lucy? musieliście mnie z kimś pomylić ,Jestem Amu.- uśmiechnęła się do chłopaków po chwili dodając
-a Wy jak się nazywacie?.- exeed i dragneel byli zszokowani.
-Nie poznajesz nas?.- spytał niebieski kot mając odrobinę nadziei że dziewczyna zaraz powie żartowałam.
-Niestety nie, a powinnam?.- rzuciła blondynka.Dragneel spuścił głowę na dół.
-To jakieś żarty!.- powiedział z irytacją w głosie.
-Huh?.- dziewczyna spoglądając na chłopaka poczuła dokładnie że chłopak jest w wyraźnym szoku.
-A nie nic.-Dragneel zaczął się nerwowo tłumaczyć.
-Potrzebujesz pomocy racja?. zmienił temat.
-Aa no właśnie wiecie może gdzie jest Magnolia.- spytała blondynka.
-Pewnie właśnie mieliśmy tam iść więc cię zaprowadzimy.- rzucił radośnie exeed.
-To świetnie!.- krzyknęła uradowana blondynka.zaczęli kierować się w stronę magnolii gdy już doszli blondynka napawała się widokiem miasta.
-Bardzo dziękuje w ramach tego postawie wam posiłek.- uśmiechnęła się do wybawicieli.
-Aye!.- krzyknął uradowany exeed.
Restauracja w Magnoli:
-Więc nazywacie się Natsu i Happy.- rzuciła blondynka w ich stronę.
-Aye.- odpowiedział niebieski kot
Chłopacy zaczęli napychać się różnymi smakołykami jedli tak jakby pierwszy raz widzieli jedzenie.
-Spokojnie spokoje jedzenie wam nie ucieknie.- zaczęła tłumaczyć zakłopotana blondynka.
-Lucy czemu wróciłaś?.- zaczął się wypytywać niebieski osobnik.
-Amu.- rzekła nerwowo. dodając po chwili.
-Właściwie to czemu ciągle nazywacie mnie Lucy?.
-Bo wyglądasz dokładnie jak ona.- rzucił exeed. Dragneel przyglądając się dziewczynie zauważył coś na jej ręku
-Amu co masz na ręku?.- Dragneel skierował wzrok na rękę.po chwili blondynka sama spojrzała na rękę pokazując różowy znaczek.
-A to właściwie to nie wiem ,ale z tego co wiem to mam to od dzieciństwa.- odpowiedziała blondynka przy tym uśmiechając się do nich.Smoczy zabójca złapał rękę blondynki.
-C-co ty robisz?.- zaczęła nerwowo blondynka. Smoczy zabójca zaczął podciągać rękaw.blondynka zaraz po tym skierowała się na znak chłopaka a po chwili swój.
-T-to przecież n-niemożliwe.- rzuciła zaskoczona blondynka.niebieski kot przyglądając się temu był zdumiony.
-Amu ten znak ,to znak Gildii Fairy tail.- rzucił niebieski kot.
-Fairy tail.- powtórzyła blondynka.
-A-ale jak to możliwe ,ja nigdy nie należałam do żadnej Gildii.- rzuciła nerwowo blondynka.
-To oznacza tylko jedno.- rzekł Dragneel. powili exeed dodał.
-Jesteś naszą Lucy. blondynka najwyraźniej była skołowana to było dla niej zbyt wiele.
-Wcale nie jestem Lucy ,jestem Amu od zawsze nią byłam ,w rodzinnym miasteczku wszyscy mnie znają.- blondynka zaczęła zdenerwowana krzyczeć.
-Lucy.- rzekł Dragneel.blond włosa wstała od stołu.
-Nie chce tego słyszeć!.- krzyknęła wybiegając z restauracji.
-Lucy!.-krzyknęli chórem Dragneel i exeed.po chwili ruszyli w pościg za blondynką. blond włosa biegła tak mając tysiące myśli w swojej głowię. nagle blondynka na kogoś wpadła.
-W-wybacz ,zamyśliłam się.- rzekła blondynka. osoba na którą wpadła zaczęła masować swoje obolałe miejsce.
-Nic się nie stało.- odpowiedział osoba. po chwili osoba spojrzała na blondynkę.
-L-Lucy.- rzuciła Akchi.blondynka spoglądając na fioletowo włosom nie mogła uwierzyć że znowu ktoś ją nazwał Lucy.
-To naprawdę ty.- spytała Akachi przytulając się do blondynki.
-Jaka znowu Lucy ,Jestem Amu.- rzuciła naburmuszona blondynka.po tych słowach fioletowo włosom zamurowało.po krótkiej chwilce dało się usłyszeć znajomy głos.
-Lucy!.- z oddali dało się już zauważyć Dragneel'a i exeed'a.
-Natsu ,Happy ,jesteście pewni że to Lucy.- spytała lekko zakłopotana Akachi.
-Pewnie że jesteśmy ,spójrz na jej rękę. odpowiedział niebieski kot.po chwili Akachi spojrzała na rękę blondynki. faktycznie to co zauważyła na ręku blondynki utwierdzało słowa przyjaciół.
-Przecież ja was nie znam!.- rzuciła blondynka.Akchi słysząc te słowa złapała rękę blondynki biegnąc stronę Gildii.chłopacy widząc to pobiegli tuż za nimi
-D-dokąd mnie ciągniesz?.- spytała lekko poirytowana blondynka.
-Zaraz się przekonasz.- odpowiedziała Akachi.dalej ciągnąc blondynkę po chwili doszli do budynku na którym widniał znak taki który ona ma na ręku. gdy zaraz weszli do Gildii w ich kierunku skierowały się spojrzenia.
-Lucy!.- wszyscy w Gildii krzyknęli.
-To cud że wróciłam.- z tłumu ukazała się Alberona.blondynka spoglądając na wszystkich była lekko zdezorientowana.
-Wszyscy mnie pomyliliście, Jestem Amu.-rzuciła blondynka.
-Uwaga wszyscy podejrzewam ,że nasza Lucy straciła pamięć gdzie jest Mistrz?.-rzuciła Akachi.
-Jak to straciła pamięć?.- z tłumu wyszedł Fullubaster.blondynka stała jak wryta.
-Gray tak się cieszę ,że cię widzę.- rzuciła blondynka. po chwili wszyscy byli zszokowani że blondynka pamięta tylko Gray'a a reszty nie.
-Ty pamiętasz tego gołodupca?.- wyskoczył Dragneel.
-Pewnie że tak w końcu jest sławny ,chociaż nie sądziłam że go tu spotkam.-odpowiedziała Blondynka.po chwili dodając.
-G-Gray nie oprowadziłbyś mnie po Magnolii?.-spytała niepewnie blondynka
---------------------------------------------------------------------------------------
Następny rozdział za jakiś czas zobaczymy co będzie się działo między Gray'em a Lucy (Amu).
Omg Omg ! :D Żadnego GreyxLucy ! :D Ma być NaLu ! Grrr XD Jeśli nie będzie to cię znajdę i nogi z du*y powyrywam ! :D Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział <3
OdpowiedzUsuńPotwierdzam Kami-chan!Ogólnie to mi sie podoba ale jak będzie GreyxLucy to ja przestaje czytać...no chyba że Lucy będzie z Greyem,a później dzięki Natsu i jego całusowi odzyska pamięć xd
OdpowiedzUsuńNaprawdę mi się podoba ^^
OdpowiedzUsuńGraLu - szczerze lubię tą parę ale wolę NaLu, więc mam nadzieje że jakoś długo nie będą ze sobą (jeżeli wgl) ^^
Mam nadzieje że niedługo dodasz kolejny rozdział :D
Pozdrawiam :*
A tak w ogóle to imię Amu kojarzy mi się z Shugo Chara! :*
UsuńDodaj rozdzial bo sa swietne. Szczerze w sprawie NaLu i GraLu jestem 50 : 50
OdpowiedzUsuń